Wygodny stołek dla Krytycznego
Janusz Pawul
2008-06-17 11:56:00
Autor politycznego bloga o władzach Zgorzelca dostał posadę dyrektora. Czy ciepły fotel złagodzi krytykę burmistrza?
Kto choć odrobinę interesuje się lokalną polityką w Zgorzelcu, wcześniej czy później musiał na niego trafić. Piotr Arcimowicz, występujący pod internetowym nickiem Krytyczny, był niezwykle aktywnym członkiem wirtualnej społeczności Zgorzelca
Udzielał się na internetowych forach, komentował i wypowiadał się na różne tematy. Był przy tym niezwykle spostrzegawczy i jak doskonale określił się sam w swoim nicku – Krytyczny. Założył też internetowego bloga (http://krytyczny.wordpress.com), na którym nie szczędził razów zgorzeleckiej władzy, gdy ta popełniała błędy.
Prawdziwym strzałem w dziesiątkę okazał się prosty wybieg. Krytyczny zaczął pisać powieść w odcinkach pt. „Proszę państwa, ja potrafię”. Przezabawnie wyśmiewał w niej zgorzeleckie elity, kamuflując powszechnie znane osoby pod jasno kojarzącymi się pseudonimami. Któż bowiem nie domyśliłby się, że powieściowy burmistrz Łonicz, to nie kto inny tylko Rafał Gronicz, wiceburmistrz Tkliwa to w realnym świecie Aneta Czułowska, a zastępca burmistrza Radosław Baranowski to wiceburmistrz Balanowski. W powieści wszyscy przedstawieni zostali jako niezbyt rozgarnięci biurokraci pod wodzą małego, zakompleksionego, choć chcącego dobrze, despoty. Pretensji nikt nie mógł mieć, bo powieść to powieść, a jej bohaterowie – przynajmniej oficjalnie – żadnego powiązania ze zgorzelecką rzeczywistością nie mają.
Rafał Gronicz, burmistrz Zgorzelca, przyznaje, że czytał internetowego bloga i zapewnia, że popłakał się ze śmiechu.
Kilka dni temu jednak z anonimowego blogera Krytyczny stał się osobą publiczną. Burmistrz z początkiem czerwca powierzył mu stanowisko dyrektora Muzeum Łużyckiego w Zgorzelcu.
– To klasyczny przykład kupowania sobie ludzi – mówią znajomi Krytycznego. – Dali mu stanowisko, żeby przestał o nich źle pisać – dodają, ale proszą o anonimowość. – Teraz wszystko zależy od niego, czy pokaże charakter, czy da się wmontować w układ władzy.
Rafał Gronicz gorąco jednak dementuje tego rodzaju skojarzenia.
– Nie powierzyłem muzeum panu Arcimowiczowi dlatego, żeby zamknąć usta Krytycznemu – zapewnia gospodarz Zgorzelca. – Według mnie, placówką powinna kierować osoba kreatywna i mająca doświadczenie w pracy z ludźmi. Piotr Arcimowicz w mojej ocenie właśnie taką osobą jest. Miałem już okazję współpracować z nim podczas organizacji ubiegłorocznego festynu Jakuby, który okazał się wielkim sukcesem – przekonuje Rafał Gronicz.
Zapewnia, że nie kupuje stanowiskami przychylności ludzi i nie oczekuje, że Krytyczny przestanie pisać. Sam Piotr Arcimowicz także deklaruje, że po powierzeniu mu stanowiska w Muzeum Łużyckim niewiele się zmieni i że nadal będzie pisał swoją powieść. – Burmistrz niczego mi nie sugerował, nie oczekiwał, że przestanę pisać – zaznacza.
Czas pokaże, jakie będą kolejne wpisy na blogu Krytycznego i czy powieść „Proszę państwa, ja potrafię” dalej będzie bawić i śmieszyć do łez. •